Przepaść między
myśleniem a mówieniem po angielsku
Kameralna sesja na żywo, w małej grupie, dla osób, które znają angielski, ale wciąż czują blokadę
w najważniejszych momentach.
Rozmawiamy głównie po polsku (z elementami angielskiego),
dzięki czemu możesz się w pełni zaangażować. Bez presji.
Brzmi znajomo?
Przecież znasz angielski.
To czemu mówienie jest tak trudne?
To bardzo częste doświadczenie osób pracujących po angielsku.
I rzadko chodzi tu o gramatykę.
Rozumiesz wszystko, ale nie zdążysz odpowiedzieć
Spotkania toczą się szybko. Zanim zdążysz sformułować myśl, moment już mija.
Zamierasz pod presją
W rozmowie jeden na jeden radzisz sobie świetnie. Ale przed grupą albo w obecności przełożonych Twój angielski nagle znika.
Nauka nie przynosi rozwiązań
Latami doszlifowujesz swój angielski.
A blokada nigdzie nie zniknęła.
Brzmisz mniej jak Ty
Po polsku Twoje myśli są jasne, precyzyjne i pewne. Po angielsku ta wersja Ciebie nie zawsze dochodzi do głosu.
W 60 minut zaczniesz widzieć ten problem inaczej.
Nie jako brak znajomości języka, ale jako wzorzec,
który można zrozumieć i nad którym można pracować.
Jaśniejsze zrozumienie tego, co się naprawdę dzieje
Przyjrzymy się temu momentowi „zamrożenia” praktycznie: jako zachowaniu, które można zmienić, a nie jako osobistej porażce.
Małą, skoncentrowaną grupę (maks. 10 osób)
Będzie można zadawać pytania, odnosić się do własnych sytuacji i słuchać, jak inni przeżywają to samo.
Zmianę w tym, jak podchodzisz do mówienia
Dla wielu osób samo zrozumienie tego mechanizmu zmniejsza presję i daje więcej przestrzeni, by zareagować.
Dwujęzyczną przestrzeń, która odzwierciedla realne sytuacje
Będziemy naturalnie przechodzić między polskim i angielskim. Tak jak już to robisz w swojej pracy.
Cześć, jestem Aldona!
Pracuję z osobami, które znają angielski, ale nie zawsze czują, że mogą go swobodnie używać w najważniejszych momentach.
Mieszkam i pracuję po angielsku od ponad 20 lat, więc rozumiem to doświadczenie od wewnątrz. Nie tylko z obserwacji.
Jako członkini Toastmasters International regularnie przemawiam po angielsku przed grupami, więc wiem też, jak to jest, gdy do gry wchodzi presja.
To, co widzę wielokrotnie: blokada rzadko dotyczy samego języka. Chodzi o presję wewnętrzną, „timing” i to, jak reagujemy na to, że jesteśmy obserwowani, kiedy mówimy.
Pracuję na styku komunikacji, zachowania i realnych sytuacji, a nie tylko podręcznikowego angielskiego. Ta sesja nie uczy Cię więcej angielskiego.
Pomoże Ci zrozumieć, co już się dzieje, gdy próbujesz go używać.

